Guests Book:
look / write


br>

Info: Design by Fly
for Linkup.

5 sierpnia
Kac mnie męczy... :P
Po urodzinach braciszka,miało być skromnie,no a wyszło...mniej skromnie :D
Ale najwazniejsze,że było konkretnie!
No i jutro nareście wyjeżdżam nad morze,tak dawno nie widziane.
Dobrze mi zrobi jak sobie wszystko przemyślę,bo pozmieniało się trochę.
Może jak wrócę znowu zacznę tu pisać?
Chociaż nikt nie zastąpi Jimmiego,jego rola jest nieoceniona :D
No to co? do następnego...
kristi 2005-08-05 10:43:25

28 lipca
A więc było to tak:
-spotkaliśmy się
-wszysyc się dowiedzieli i była zadyma
-nie dałam się i walczyłam
-on powiedział,że jest ze mnie dumny(że tak dzielnie walczę)

Ogólnie daliśmy radę.
Nieźle,nie?
Nie jest to zbyt często powielany schemat w życiu codziennym.
Fantastycznie było,człowiek czuję radość,dorosłą i odpowiedzialną (sic!)

No to się niech teraz okażę.A resztę może nawet szlag trafić!
kristi 2005-07-28 15:18:05

6 lipca
Są takie sny z których człowiek nie chce się budzić.Prze chwilę czuję się bezpieczny i szczęśliwy,a gdy się budzi myśli "co to wszystko miało znaczyć?".
Nic.O najpiękniejszym nawet śnie w końcu się zapomina,tak powinno być też w wypadq osoby,która jest poza naszym zasięgiem.

Kryśka pokazała swoje prawdziwe oblicze.Przeraziła mnie...Nie można jej na 5 min. samej zostawić.Poszłyśmy sobie na spacer bo pies się domagał a obie kochamy deszcz,więc parasole,psa i jazda.Taka byłam zaaferowana rozmową ,że nie zauwarzyłam kiedy na mojej głowie zrobiło się afro przez wilgoć.Później do supermarketu,tylko co zrobić z psem? Zostawiłam go pod opieką Krysi-przyznaję mój błąd.Uwijałam się z tymi zakupami,mało nie przejechałam dziecka koszykiem,strzelałam fochami na prawo i lewo przy kasie bo babcia płacąca przede mną uparła się doliczać co do grosza 17.25 zł (tę cenę zapamiętam do końca życia :P)
Wychodzę ze sklepu.Nie ma Kryśki,nie ma psa-została smycz.Pierwsza myśl "porwali ich dla okupu,w końcu taki ładny ten mój pies" ;D,ale zaraz widzę Kryśkę latającą za psem z dziwną miną i krzyczącą "Kapulek no chodź do mnie,choć pieseczq"...pies uciekał,nie dziwię się sama bym uciekała jakby ktoś do mnie z taką miną podchodził :P (W ogóle co to za pomysł z tym Kapulkiem?)
Ale opanowałam sytuację! Tak na poważnie Kryśka wiesz ,że jesteś nieoceniona i podziwiam Twoją cierpliwość i to,że przy Tobie zawsze się śmieję,buziak skarbie :***

Mi wakacje mijają fajnie.Na początq nie mogłam się przyzwyczaić do tego,że nie ma ani Majki,ani Pauli.Teraz jednak sobie wszystko zorganizowałam,dużo czytam,wysypiam się,spaceruję,rozmawiam z osobami z którymi zerwał mi się wcześniej kontakt,a teraz mamy dla siebie więcej czasu.I jest po prostu dobrze.Nie wszystko jest takie pięknę,obawiałam się pewnych zmian i te zmiany zaszły-ale nalezy się przyzwyczaić do nowej sytuacji i iść naprzód.Tyle jest jeszcze do zrobienia!

Wielki kiss dla Marcysia:*** ,mojej 'mądrzejszej połówki' co teraz będzie w LO V wymiatać :P
No ale,że i ja głupia nie jestem musiałam jej wytłumaczyć zagrożenia płynące z niepozornego długopisu w rękach niepowołanych osób.No i dlaczego mężczyźni kochają Mandaryne,a "baby mają żaby" ;D

I tym optymistycznym akcentem zakończę dzisiejszą notkę! :)
kristi 2005-07-06 14:48:03

How could an angel break my heart?
Ano tak,że to nie był anioł :P To odnośnie do tematu.Miałam ciężki weekend.Najpierw w piątek od razu po lekcjach fochy 'pewniej' osoby :/ Później sobie uświadomiłam coś o czym myślałam wcześniej,ale chyba nie do końca do mnie dochodziło.Później jeszcze Majka musiała wyjechać,to już w ogóle mnie rozwaliło.Sobota też sucks :|
Paula musiała znosić moje humory i powiedziałam jej za dużo.Nie lubię się za bardzo odsłaniać przed ludźmi.Nie to żebym jej nie ufała (bo komu jak komu jej mogę),ale tego wcześniej nikomu nie mówiłam i dziwnie się czuję z tym,że ktoś tyle o mnie wie.W ogóle nie lubię być w takim stanie: głowa boli od płaczu,ręcę się trzesą i czuję się pustkę,pomimo,że ktoś kto ją spowodował nie był zbyt wiele wart.Ale już jest ok.
Z Paula doszłyśmy do wniosku,że jakby nie patrzeć i tak jestesmy najlepsze :D
Dobra koniec z tym-idziemy do przodu.

Paula-big kiss :*
P.S.A pamiętasz ten tekst "dobra,ja się mogę zgodzić...ale ona,ten no,nie ma zębów" buhehehe ;P
wymiatamy,nie?
kristi 2005-06-05 19:29:11